Danielle :
Mam go poprostu dojść przez duże D. Łazi za mną przez cały czas. Jestem bardzo wyrozumiała ale jto już wszystko przegięcie. I to jeszcze umie czytać w myślach to poprostu jest strasznie irytujące. Jestme teraz w bibliotece i szukam czegoś na temat magicznych istot na jutrzejszą lekcję. Kiedy ją znalazłam okazało się że jej nie do sięgam ale z nikąd pojawił się Liam.
-Pomóc ci ? -zapytał - Ale po co się ja pytam oczywiście że tak
Podał mi książkę i uśmiechnął jak kretyn
- Ej nie jestem kretynem - powiedział
- Niech cię coś strzeli - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju. Stanęłam przed drzwiami i wypowiedziałam hasło: szczerość. Przywitałam się ze wszystkimi, którzy siedziel w salonie i poszłam do swojego pokoju. Usiadłam przy biurku i zaczęłam pisać referat o wampirach. Po dwóch godznach skończyłam pisać i poszłam się umyć. Po chwili wróciłam do pokoju i poszłam spać.
Następnego dnia obudziłam się godzinę przed śniadaniem. Dzisiaj jest sobota więc nie ma żadnych lekcji. W weekendy nie trzeba nosić mundurków. więc ubrałam się w taki zestaw, Włosy zostawiłam rozpuszczone jedynie je wyprostowałam. Zrobiłam delikatny makijaż co zjeło mi godzinę. Poszłam do stołówki. Usiadłam do stołu przy którym je zawsze nasz dom. Byłam jedną z pierwszych osób. Szybko zjadłam i poszłam przed Akademie gdzie umówiłam się z dziewczynami. Po pięciu minutach przyszły dziewczyny. Rene miała na sobie taki zestaw, Eleanor miała na sobie to, Perrie ubrała taki zestaw, a Jade założyła na siebie turkusową sukienkę.
- To gdzie idziemy ? - zapytałam
- Na zakupy - powiedziałyśmy razem. Wstałyśmy z ławki i podeszłyśmy do samochodu Rene. Wsiadłyśmy i pojechałyśmy do miasta. Po godzinie drogi byłyśmy na miejscu weszłyśmy do galerii i rozdzieliśłyśmy się. Po trzech godzinach wróciłyśmy z torbami do Akademi.
- To ja lecę do pokoju - powiedziałam i porzegnałyśmy się i poszłyśmy do swoich domów. Wypowiedziałam hasło i weszłam do pokoju wspólnego. Jak zawsze przywitałam się i poszłam do swojego pokoju. Rozpakowałam swoje torby i spojrzałam na zegarek. Na który wskazywał godzinę 16.30. Poszłam wziąść szybki prysznic i ubrałam się w czarne dresy i jakąś bluzkę i zaczęłam czytać byle jaką książkę.
Eleanor :
Weszłam do pokoju wspólnego i na kanpie siedział Louis. Przywitałam się czym prędzej i szybko uciekłam do swojego pokoju ale za mną poszedł Lou. Na moje nieszczęście.Otworzyłam drzwi i weszłam i musiałam go wpuśćić
- Czego chcesz ? -zapytałam kiedy się rozsiadł w mojej sypialni, a ja pakowałam swoje ciuchy do szafy .
- Magłabyś odrbić za mnie Pomoc i uzdrawianie
- Jeszcze czego ? - zapytałam - Dobra Przynieś - mówiąc to byłam skupiona na rozpakowywaniu swoich toeb. Po chwili chłopak wrócił z podręcznikiem i ćwiczeniami.
-Dzięki - powiedział i zrobił czego bym się po nim nie spodziewała pocałował mnie w policzek.
- Dobra napiszę ci to na jutro
- Jeaszcze raz dzięki - powiedział i wyszedł z mojego pokoju.
Niall:
- Mówię wam przegracie ten zakład - powiedziałem z uśmiechem jedząc jabłko.
- Jeszcze wygram - powiedział Liam - Słyszę jej myśli.
-Ja pocałowałem dzisiaj Elanor - powiedział dumnie Louis.
- Pamiętacie że majcie z nimi chodzić przez cztery - pięć miesięcy - powiedziałem i spojrzałem na Zayna,Liama,Louisa, i Harrego . Założyliśmy się tydzień temu o to który pierwszy w sobie rozkocha przyjaciółki Rene. Mi się podoba Jade, Liamowi Danielle, Louisowi Eleanor, Harremu Rene , a Zaynowi Perrie. Widać było że Zayn chce nam coś powiedzieć.
- Zayn wyduś to z siebie - powiedział Liam nie powstrzymując śmiechu
- Spoliczkowała mnie - powiedział ,a każdy z nas się roześmiał